+48 508 111 323 bok@ksens.pl

Wyobraź sobie, że otwierasz nowy sklep internetowy (lub jeśli już go prowadzisz, przypomnij sobie jak to było). Chcesz sprzedawać w nim produkty, nad którymi od dawna się zastanawiasz. Analizujesz, robisz research rynku, podpytujesz rodzinę, znajomych i znajomych znajomych. W końcu, pewnego dnia stwierdzasz, że teraz albo nigdy.

Przygoda się zaczyna. Poszukujesz dostawców oprogramowania, planujesz layouty, funkcjonalności, podpisujesz umowy z dostawcami, kurierami, zlecasz integracje, wdrażasz płatności itp. W końcu w Twojej głowie pojawia się pytanie: jak przedstawić produkt? I ściana. Wiesz na pewno, że zależy Ci na maksymalnym zadowoleniu klienta. Główkujesz, podglądasz konkurencję. Nie raz przychodzi Ci do głowy myśl, aby coś skopiować, ściągnąć, zmapować, szukasz wszędzie gdzie się da.

 

Zebrane informacje nie dają Ci konkretnych odpowiedzi. Wręcz przeciwnie. W jednym sklepie ktoś zamieścił zdjęcia, które ściągnął od producenta, w innym zdjęcia są tak małe, że po powiększeniu pojawia się rozmazany obraz. W kolejnym znajdujesz filmy, a może też prezentacje 360 produktów. Przykładów jest mnóstwo. Coraz większy mętlik w głowie, co robić? Na co mnie stać? Ile to kosztuje? Jak trudno wdrożyć różne rozwiązania i czy będą one opłacalne. Czy inwestycja się zwróci? A może pójść na łatwiznę i zdjęcia od producentów mi wystarczą?
Niektórzy mawiają, że jeśli nie wiesz co robić, to nie rób nic i przeczekaj. Ty jednak nie możesz sobie na to pozwolić. Masz plany, aspiracje i ambicje. Twój sklep ma działać i to dobrze działać, ma być najlepszy, najładniejszy i w ogóle naj.

Zacznijmy od początku. W temacie zdjęć produktowych masz wiele dostępnych rozwiązań. Najprostszą i zarazem najtańszą opcją jest ściągnięcie zdjęć od producenta. Poza poświęconym czasem nie kosztuje Cię to nic. Producenci, o ile w ogóle takie zdjęcia posiadają, udostępniają je wszystkich swoim dystrybutorom. Pytanie tylko czy chciałbyś być tacy jak wszyscy? Często udostępniane przez producentów fotografie produktów są bardzo słabej jakości i niskiej rozdzielczości.
Nie twierdzę, że jest to zły wybór w przypadku każdej działalności. Są sklepy (np. księgarnie internetowe), w których takie rozwiązanie jest całkiem słuszne. Inaczej ma się sprawa gdy chcesz sprzedawać produkty, których obejrzenie przed zakupem ma ogromne znaczenie dla klienta. Załóżmy, że sprzedajesz galanterię skórzaną, tj. torby, plecaki, obuwie, teczki, aktówki itp. Łatwo sobie wyobrazić jak ważne jest pokazanie klientowi walorów takich produktów. Masz dwa wyjścia. Robisz zdjęcia sam lub zlecasz to fachowcom. Porównajmy plusy i minusy obydwu rozwiązań.

Czego potrzebujesz, aby fotografować „samodzielnie”?

ksens-fotografPrzede wszystkim miejsce, odpowiedni sprzęt, umiejętności – człowiek. Może być to jedno pomieszczenie w Twojej firmie, przeznaczone wyłącznie do fotografii. Koszt lokalu? Wylicz sam w zestawieniu do posiadanych/wynajmowanych zasobów.
Sprzęt to kolejna kwestia, z mojego doświadczenia – najważniejsza. Nie wystarczy dobry aparat, powinieneś też pomyśleć o oświetleniu, tle, softboxach, namiocie bezcieniowym, lampach, blendach, parasolkach itp.). Oczywiście, że się da. Kwestia dobrego rozplanowania i kupienia odpowiedniego wyposażenia. W Internecie znajdziesz masę poradników na ten temat.

Pamiętaj także o czasie, jaki musisz poświęcić na urządzenie studia oraz wykonanie zdjęć. „Samo się nie zrobi” – zatrudnienie wykwalifikowanego fotografa również będzie kosztować. Zastanów się, czy oferta Twojego sklepu będzie często rotować. Jeśli nie – rozważ czy organizacja własnego studia fotograficznego jest Ci w ogóle potrzebna. Plusy takiego rozwiązania to przede wszystkim inwestycja na lata oraz fotograf „pod ręką”. W przypadku często zmieniających się towarów w sklepie ta metoda może się okazać całkiem korzystna.

Zleć fotografię Twoich produktów firmie zewnętrznej

Można by powiedzieć – rozwiązanie łatwe, szybkie i przyjemne. O nic się nie martwisz, wysyłasz (lub dowozisz) produkty do fachowców. Oni zajmują się wszystkim. Po wykonanej pracy odbierasz produkty od zleceniobiorcy. Wszyscy są zadowoleni. Tak to wygląda w idealnym świecie. Rzeczywistość lubi nas czasem zaskakiwać.
Na polskim rynku znajdziesz wiele firm zajmujących się fotografią produktową. Niestety nie z każdą z nich współpraca może wyglądać tak jak w opisanym wyżej schemacie. O co więc powinieneś zapytać zanim zdecydujesz się na powierzenie swojej cennej oferty konkretnej firmie? Przede wszystkim o przygotowanie produktów do zdjęcia. Zdarza się, że wysyłane przez Ciebie przedmioty posiadają drobne wady fabryczne, niewielkie zabrudzenia czy „wystające” nitki. Znamy to z autopsji. Wiele firm nie zwraca na to uwagi twierdząc, że przygotowanie produktu do zdjęcia leży po stronie zleceniodawcy. W odpowiedzi możesz otrzymać piękne zdjęcia z mało pięknym produktem, na którym widać wspomniane defekty.
Nie wiem czy wiesz, ale np. w przypadku fotografii zamszu, ważne jest, aby wyglądał on na gładki i był „uczesany” w jedną stronę. Brzmi trochę zabawnie. Takie przykłady mogę mnożyć.

fotografia-produktowa-ksensZapytaj też o liczbę ujęć. Najlepiej jak uzgodnisz konkretne ujęcia wcześniej. Może się okazać, że chciałeś otrzymać zdjęcie wnętrza torebki, fotograf natomiast pięknie „obstrykał” ją z każdej z możliwych stron. Jej wnętrze pozostało tajemnicą.
Nie ma co ukrywać, że fotografia wykonana przez fachowca, najlepiej działającego na rynku od lat, mocno wyróżni Cię wśród konkurencji. Piękne zdjęcia, poddane obróbce, eksponujące walory produktów to idealna wizytówka jakości Twojej oferty. Realne koszty jakie ponosisz w tym modelu to pieniądze, które zapłacisz za zlecenie. Ceny fotografii packshotowej zaczynają się od 25 zł za ujęcie. Z reguły jest tak, że im więcej produktów tym cena za zdjęcie jest niższa. Warto zapytać o taki model współpracy, która może rozwijać się przez lata z korzyścią dla obu stron.

Prezentacje 360 czy filmy prezentujące?

Od kilku lat na rynku możesz zauważyć mocny trend dbania o jakość prezentacji produktów w sklepach internetowych. Właściciele, a raczej specjaliści ds. produktu podejmują duży wysiłek aby zadowolić klienta nie tylko ceną. Niektórzy z nich stwierdzili, że samo zdjęcie już nie wystarczy. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów zaczęli wprowadzać do swoich sklepów prezentacje 360 produktów. Okazało się bowiem, że prezentacje 360 silnie przywiązują klienta do sklepu, marki i produktu.




Prezentacja 360 produktu to nic innego jak seria zdjęć (z reguły jest ich 36 lub 24) wykonanych wokół przedmiotu. Obrót prezentacji 360 jest możliwy dzięki odpowiednim skryptom Java Script. Wchodząc w interakcję z prezentacją mamy wrażenie, że oglądamy produkt z każdej strony. Możemy przyjrzeć się jego szczegółom, przybliżyć detale, zatrzymać obrót w dowolnym miejscu. Wszystko pięknie i ładnie. Ale czy łatwo? Firmy zajmujące się tworzeniem prezentacji 360 produktów mogą zaoferować Ci dwie formy współpracy.

Duże znaczenie ma sposób zamieszczania prezentacji 360 na Twojej stronie internetowej i od tego będzie zależał ich ostateczny koszt, który poniesiesz. Łatwiejszą ale też i droższą metodą jest osadzanie prezentacji w Twoim sklepie z wykorzystaniem kodu, który otrzymasz od zleceniobiorcy.

Wiąże się to z tym, że prezentacja (pliki zdjęć, skrypty) hostowana jest na serwerze firmy zewnętrznej, a Ty dodatkowo płacisz za jej przechowywanie (mp. Roczny abonament). Nie martwisz się jednak o zasoby serwerowe, na które potrzeba może zwiększać się wraz ze wzrostem liczby prezentacji. Reasumując: płacisz za wykonanie prezentacji oraz za ich hostowanie. W drugim modelu współpracy dostajesz wszystko. Pliki zdjęć, pliki skryptów js, cały silnik odpowiadający za wprawianie prezentacji w ruch. Twoim zadaniem jest zamieszczenie tego całego dobrodziejstwa inwentarza w swoich zasobach serwerowych.

Kolejny krok to wrzucenie po stronie backendu kodów odpowiadających za wyświetlenie prezentacji 360 w sklepie. W kodzie musisz koniecznie podać odpowiednie ścieżki odnoszące do folderów, w których znajdują się pliki prezentacji i silnik. To wystarczy aby prezentacja została wyświetlona dla odwiedzających Twój sklep. Druga metoda jest trochę bardziej skomplikowana, ale do przejścia. Firmy, które wykonują prezentacje 360 oferują z reguły pomoc przy ich implementacji na Twojej stronie. Warto, abyś zapytał o to przed podjęciem współpracy.

W tym przypadku ponosisz jedynie koszt przygotowania prezentacji. Nie zapomnij jednak, że przechowywanie prezentacji na Twoim serwerze także wiąże się z wydatkami. Prezentacje 360 świetnie eksponują walory produktu również na urządzeniach mobilnych. „Obsługa” takiej prezentacji na smartfonie, iphonie czy ipadzie jest bardzo intuicyjna. Nie jest moim zamiarem przekonywać Cię o „wyższości” prezentacji 360 nad zdjęciami. Prezentacje 360 nie są zalecane do każdego rodzaju produktów. Bezwartościowa okazałaby się np. prezentacja 360 długopisu, zeszytu czy książki. Dobrze to przemyśl, zanim podejmiesz decyzję o wdrożeniu tego rozwiązania do swojego biznesu. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś przedstawił swój produkt i za pomocą zdjęć i za pomocą prezentacji 360. Jedno nie wyklucza drugiego.

Filmy produktowe to kolejny ukłon w stronę klienta. Są osoby, które godzinami przesiadują w Internecie w poszukiwaniu produktów mających zaspokoić ich potrzeby. Potrafią przeczytać i przejrzeć cały Internet. Zdjęcia w ich przypadku to za mało. Będą drążyć, szukać, pytać, czytać zasięgać opinii, a najchętniej obejrzą film „prezentujący”. Prezentować można wszystko poczynając od pudelka (unboxing) i kończąc na najbardziej zaawansowanej funkcji produktu. Wszystko zależy od przeznaczenia przedmiotu, który jest głównym bohaterem filmu.

Załóżmy, że sprzedajesz specjalistyczny sprzęt do gastronomii. Klient przed zakupem z pewnością chciałby wiedzieć jak działa to, co kupuje. Nie jest to książka czy zwykły żelowy długopis, którego prezentowanie w filmie produktowym (nie mylić z reklamowym) nie miałoby większego sensu.

Daj klientowi to, co najlepsze, czyli pobudź jego wyobraźnię i stwórz w nim potrzebę

W filmie produktowym możesz pokazać esencję Twojego produktu, przypadki i sposoby użycia, problemy rozwiązywane przy jego pomocy oraz potrzeby, które zaspokaja. Ani zdjęcia, ani prezentacja 360 nie dają tylu możliwości. Nie namawiam Cię do tego, abyś zrezygnował z fotografii. Film produktowy może być dodatkiem, uzupełnieniem i świetną wizytówką, Twoim ukłonem w stronę klienta.

W filmie możesz przedstawić korzyści, jakie będzie czerpał klient z użytkowania produktu, co będzie trudne, a nawet niemożliwe do pokazania na zdjęciach czy prezentacji 360. Możesz się zastanawiać, czy przedstawianie w tak obszerny sposób Twojej oferty nie będzie łatwą pożywką dla konkurencji wg schematu: klient obejrzy produkt w moim sklepie, a ostatecznego zakupu dokona w innym, gdzie jest może taniej lub gdzie dostanie lepsze gratisy. To odwieczny dylemat i bolączka właścicieli sklepów internetowych. Sprawdziliśmy to na własnym przykładzie. Prawda jest taka, że część osób właśnie po to będzie odwiedzać Twoją stronę. Obejrzą, przeanalizują, sprawdzą a ostatecznie kupią tam, gdzie dostaną towar o 5zł tańszy lub breloczek w gratisie. To nieuniknione. My przekonaliśmy się, że jest to niewielki procent odwiedzających.

Spójrz na to w inny sposób. Dając klientom możliwość pełnego i szczegółowego zapoznania się z Twoją ofertą budujesz w ich oczach zaufanie. Twoja marka przybiera rangę profesjonalisty, staje się rzetelna i łatwiej zapada w pamięci klienta. Dodatkowo większa liczba odwiedzin Twojego sklepu wpływa na jego lepszą pozycję w google.

Co do samej implementacji wideo na Twojej stronie to zapewniam Cię, że będzie ona prosta i szybka. Wystarczy, że pobierzesz kod embendujący z popularnego YouTuba i wkleisz go po stronie backendu w swoim sklepie. Oczywiście film musi znaleźć się najpierw na Twoim koncie yt.

Możesz także przechowywać filmy na swoim serwerze i stamtąd dodawać je na kartę produktu. Tu jesteś uzależniony od oprogramowania, na którym wdrożony został sklep. Filmy dodatkowo będziesz mógł wykorzystać w na swojej stronie facebookowej lub kanale YouTube np. w momencie tworzenia kampanii reklamowej. Takie filmy, szczególnie na facebooku rozchodzą się wirusowo, co zwiększa prawdopodobieństwo dotarcia z przekazem do Twoich potencjalnych klientów. Koszty jakie ponosisz decydując się na produkcję filmu produktowego zależą od ich długości oraz ilości. Z pewnością będą one kilkukrotnie wyższe niż te ponoszone przy realizacji profesjonalnych zdjęć czy prezentacji 360.

Jak ostatecznie podejść do tematu, aby forma nie przerosła treści?

Z mojego doświadczenia wynika, że świetnie sprawdza się tu zasada Pareto. Na pewno o niej słyszałeś. Pareto jej nie wymyślił, zauważył jedynie proporcje, które rządzą procesami ekonomicznymi i innymi dziedzinami życia. Możesz ją wykorzystać również w swoim e-biznesie. Przełóż ją na sklep internetowy, a mianowicie: 20% produktów generuje 80% sprzedaży, 20% klientów generuje 80% przychodu. Z oferty produktowej, którą będziesz sprzedawał wybierz 20%. Dla tych 20% przygotuj coś więcej niż tylko zdjęcia. Na początek wystarczy.

Solidnie podejdź do wyboru tej części produktów. Będąc ekspertem w swojej branży nie powinieneś mieć większej trudności z ich wyodrębnieniem. Mogą być to np. bestsellery. To jedna z metod sprawdzających się przy ograniczonym budżecie, który z pewnością posiadasz startując ze swoim biznesem.

Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś w przyszłości rozwijał swój sklep i myślał w ten sposób o pozostałej część oferty. Pamiętaj, ludzie nie przepadają za czytaniem, a zdjęcie, prezentacja 360 czy film przyciągnie ich uwagę. A przecież o to chodzi, aby klient został w Twoim sklepie jak najdłużej i ostatecznie kupował u Ciebie, czyli u kogoś kto go szanuje i o niego dba. Korzyści jakie uzyskasz z proponowanego podejścia będą adekwatne do wydatków a nawet je przewyższą. Zauważysz to dość szybko po otrzymanych pozytywnych opiniach i rosnącej liczbie powracających klientów, czego z całego serca Ci życzę.