+48 508 111 323 bok@ksens.pl

Kilka tygodni temu podjęliśmy się wyjątkowego zlecenia – zrobiliśmy prezentacje obrotowe 32-óch kandydatek do tytułu Miss Podlasia 2015.

Do realizacji sesji 360, w której obracamy ludzi/osoby/ trzeba się przygotować w szczególny sposób. Podstawowa rzecz to stosunkowo duże pomieszczenie, w którym rozstawimy studio. Ma to istotne znaczenie, bo z jednej strony potrzebujemy odpowiednio dużej przestrzeni do ustawienia planu z zachowaniem właściwych odległości (o tym wspomnę później), jak również wysokiego i przewiewnego miejsca, które poprawi komfort naszej całodziennej pracy.
Druga sprawa – stół obrotowy. Po przeprowadzeniu kilku prób i testów, doszliśmy do wniosku, że potrzebujemy podstawy, która zapewni jednostajny obrót ze stałą prędkością. Ujęcia takiej modelki powinny trwać możliwie jak najkrócej, zaś sam stół powinien dawać jej poczucie stabilności tak, żeby maksymalnie mogła się skupić na utrzymaniu właściwej postawy zamiast łapania równowagi (miejmy na uwadze że dziewczyna stoi na wysokich obcasach!)
Skorzystaliśmy z oferty firmy C&L Compact która zajmuje się produkcją specjalistycznych platform obrotowych. Dostarczyli nam stół z ręcznym sterownikiem wyboru trybu działania i przewodami synchronizacyjnymi do aparatu. Urządzenie efektywne i bajecznie proste w obsłudze – wszystko czego potrzebowaliśmy.

 

Przygotowanie studia
Za studio posłużyło duże pomieszczenie biurowe o wymiarach 5x5x5 metrów. Rozstawiliśmy białe tło na maksymalnej możliwej wysokości – 3 metry, mając na uwadze wzrost dziewcząt i perspektywę (o tym w dalszej części artykułu). Do oświetlenia modelek użyliśmy czterech lamp studyjnych, każda o mocy 300Ws. Wykorzystaliśmy dwa softboksy prostokątne 120×80 cm do oświetlenia tła i dwa softboksy ośmiokątne 140 i 120 cm – octaboksy – do oświetlenia modelek. Zdecydowaliśmy się na użycie oświetlenia błyskowego, bo łatwiej nad nim zapanować, a ponadto flesz ,,zamraża” lekkie zachwiania równowagi fotografowanej osoby.

Przybliżony schemat studia na zdjęciu poniżej:

studio1

 

Odcięliśmy światło z zewnątrz w celu uniknięcia niepożądanych blików (oświetlenie modelujące z czterech lamp zapewniło wystarczającą widoczność do pracy).
Tło oświetlaliśmy równomiernie z obu stron, przy czym jeden z softboksów umieściliśmy niżej, drugi zaś wyżej, aby lepiej rozproszyć światło. Podobne rozwiązanie zastosowaliśmy z przodu planu. Głównym źródłem światła był większy z octaboxów. Ustawiony pod kątem nad modelką z lewej strony, prawidłowo oświetlał postać, a zwłaszcza twarz i górną połowę ciała. Z prawej strony dostawiliśmy kolejną lampę z mniejszym octaboxem i skierowaliśmy światło na nogi.
Ostatnią rzeczą było prawidłowe ustawienie aparatu. W celu uniknięcia zniekształceń i wypaczeń perspektywy, użyliśmy standardowej ogniskowej 50 mm i aparatu pełnoklatkowego. Chcąc zachować takie parametry, aparat był oddalony o kilka metrów od stołu i stać mniej więcej na wysokości bioder modelki – tak, aby ująć całą sylwetkę z zapasem z góry i z dołu. 3. Trzymetrowe tło w większości przypadków było wystarczające, chociaż przy wyższych modelkach zapasu u góry było naprawdę niewiele.
Ostatnim etapem przygotowania studia było ustawienie przenośnego komputera i podłączenie go do aparatu. To bardzo wygodne rozwiązanie pozwalające na sterowanie aparatem z poziomu aplikacji. Na co dzień korzystamy z darmowego programu Canon EOS Remote, który świetnie sprawdza się w tej roli. Pozwala nie tylko łatwo ustawić wszystkie parametry, ale również oferuje szybki podgląd zrobionych zdjęć na dużym ekranie i ich zapis bezpośrednio na dysku twardym komputera.
Przygotowania naszego studia zostały zakończone! Czas na pierwszą modelkę.

modelka1

 Zdjęcie prosto z aparatu

Zaproponowaliśmy jedną uniwersalną pozę dla każdej z dziewcząt – taką, która zarówno ukaże walory każdej z nich, jak i pozwoli na zachowanie stabilnej postawy.
W czasie sesji korzystaliśmy z pomocy zawodowych makijażystek. Po kilku zdjęciach testowych zgodnie uznaliśmy, że delikatny makijaż będzie najlepszą opcją. Oprócz twarzy, make-upowi poddane były również wszystkie przebarwienia, siniaki blizny etc. Aby całość wizerunku była spójna, zadbaliśmy również o naturalne ułożenie włosów każdej z modelek (ułatwiło to także późniejszą obróbkę zdjęć – o tym później).
Istotną kwestią podczas wykonywania takiej sesji jest praca oczu modelki. Ważne jest, żeby wzrok nie był rozbiegany. Dobrym pomysłem jest wyznaczenie punktów, na które ma patrzeć modelka przy każdym ujęciu (a przynajmniej na zdjęciach, na których widoczne są oczy). My takie punkty wyznaczyliśmy za pomocą żółtych samoprzylepnych karteczek biurowych. Jedną z nich umieściliśmy kilkanaście cm nad obiektywem, żeby każda z dziewcząt miała ujęcie kiedy patrzy na wprost.
Wszystkie modelki ubrane były jednakowo w stroje przygotowane przez organizatora – białe koszulki z logo, krótkie dżinsy i buty na obcasach. My jedynie zadbaliśmy o to, żeby odzież była bez zagnieceń i dobrze układała się z każdej strony – w końcu przy fotografii 360 ciężko cokolwiek zatuszować. 
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz – nogi. Aby prezentowały się jak najlepiej, każda z modelek powinna włożyć buty tuż przed wejściem na platformę. Dzięki takiemu prostemu trikowi nogi nie będą wyglądały na zmęczone i opuchnięte.

 

Obróbka
Po skończonej sesji przyszedł czas na pracochłonną obróbkę graficzną. Było to nie lada wyzwanie, każda z trzydziestu dwóch dziewcząt miała trzydzieści sześć zdjęć składowych, co daje wynik ponad 1100 zdjęć do korekty.
Do przeprowadzenia obróbki tego typu najlepiej sprawdza się program Adobe Lightroom – przy założeniu że zdjęcia składowe mają te same parametry oświetlenia, korekty globalne z jednego zdjęcia można zastosować do reszty.
Największym problemem było skorygowanie tła na idealnie białe – tu już niestety wspólny preset nie zadziała. Każde ze zdjęć należało starannie oczyścić używając narzędzi programu Lightroom – graduated filter, adjustment brush i radial filter. Tutaj nieocenionym narzędziem jest tablet graficzny, który pozwala na precyzyjne pociągnięcia pędzlem.
Warto również zwrócić uwagę na odcień skóry, który też może się różnić. Do tego dochodzą przypadki skóry naczynkowej i tu należy trochę poszperać w ustawieniach suwaków.
modelka2

Zdjęcie przed i po obróbce graficznej

Z gotowych zdjęć składowych wygenerowaliśmy prezentacje 360° korzystając z oprogramowania Orbitvu.